KSIĘGA GOŚCI


Inna minuta
2015-11-17 13:04
Rosół z DReaM teamu
Za co kochamy Moniówkę? Za to, że: - każda minuta taka inna od miejskiej, - możesz biec szybko, a i tak zwalniasz, - wcinasz ze smakiem, a samo się spala, - mówisz w sam raz, milczysz ile trzeba, - poznajesz ludzi, którzy poznają ciebie, - chcesz tu wracać, nim zdążyłeś stąd wyjechać... DReaM tęskni
Nie do zapomnienia ...
2015-05-16 12:58
Edyta
Kiedys przyjechaliśmy tu po raz pierwszy, potem przyszło nam do głowy, żeby zaprosić przyjaciół, zabrać dzieci i urządzić tu naszą 20-rocznicę ślubu;) Potem przyszło nam do głowy, ze Warmia to mogłoby być nasze miejsce na Ziemii i .. Chcemy tu wracać. Atmosfera i czar tego miejsca oraz gościnne progi Gospodyni nie pozwalają o Nim zapomnieć. Warto mieć takie magiczne miejsca wokół siebie, ktore są otwarte i życzliwe dla Gości, a nie Klientów, jak Moniówka ;) Dziękujemy.pozdrowienia dla Moniowki i Moniki :))
Agata , przepraszam że dopiero dziś to zamieszczam . dziękuję za wpis jest cudowny !!!Pn 2014-02-10 16:05
2014-07-30 13:22
nieśpiesznie płynie tu czas, to była pierwsza myśl
Kominek skrzy się płomieniem. Co chwila któremuś z gości przypomina się, że warto podtrzymać ten ogień. Wielu chce mieć w tym swój udział, choć nie wszyscy. Każdy z innych powodów. Poranny odgłos przesuwanych po płycie pieca kuchennego fajerek to powrót do lat dzieciństwa. Powraca spokój i poczucie bezpieczeństwa. tu na prawdę nie muszę się o nic martwić. Nie ma tu pompy, nadęcia i blichtru. Ci którzy się nadymają zaraz są przez ten dom wytrącani na zewnątrz toczącego się tu życia. Cóż każdy przyjeżdża po coś innego. Ja znalazłam to po co przyjechałam i za to dziękuję Moniówce i jej Wszystkim mieszańcom :) -- Pozdrawiam Agata K.
która pojawiła mi się w głowie gdy wyjrzałam przez okno skierowane na tył domu. Jestem tu po raz kolejny , jednak zawsze ten dom wita mnie takimi samymi widokami, zapachem i dźwiękami.
2014-07-30 13:13
nieśpiesznie płynie tu czas, to była pierwsza myśl
Gospodyni nie sili się na wymyślanie wystroju, dodawanie gadżetów rozpraszających ten urok. Przedmioty są starannie dobrane i poutykane w miejsca do których najbardziej pasują. Pod jabłonką , która co roku w ilości mniejszej lub większej rodzi okrutnie kwaśne jabłka ( Monika się nimi zachwyca i zawsze mówi z czułością :) , leży anioł przykryty zleżałą kołdrą śniegu. Przyjechałam aby zboczyć warmińską zimę , oglądam warmińskie roztopy co nie odbiera mi zachwytu nad tym zjawiskiem jakim jest pogoda. Anioł z kamienia grzeje się w promieniach słońca, które tworzą na zlodowaciałym śniegu jasne pasy.Wychodzę na dwór za aparatem uchwycić zdarzenia, które zaraz będą przeszłością. Trzy stare ule stoją po drugiej stronie domu, blisko towarzystwa kapliczki. Tylko jedna strona ich daszków jest pokryta śniegiem , druga czerni się starością desek wystawiając sęki na działanie zbawiennych promieni. Stare ruiny, które kiedyś gościły zwierzęta gospodarskie nie odstraszają brzydotą. Tu też zagląda słońce i czyni to miejsce bardziej tajemniczym .Choć dom wygląda inaczej niż latem, to ciągle ten sam dom w którym można spodziewać się cudów. Jestem tu aby przystanąć na chwilę i złapać oddech. Miejsce to daje każdemu taką samą szansę. Słońce zagląda przez niedbale wiszącą firanę. To zapewne goście ciągle ją poprawiają wyglądając na ogród. Powstrzymuję się aby podejść do okna i uporządkować ten nieład. Powściągam niepokój, który jest związany z brakiem oczywistego porządku. Zaraz przestaję odczuwać jakąkolwiek troskę o ład tego świata. Dostrzegam wielką pajęczynę zwisającą u powały w kuchni, są jeszcze inne , mniejsze, w różnych miejscach. Nie są to jednak oznaki braku dbałości o przybytek. Otulają dom ciepłymi nićmi, chroniąc go przed zimnem i wilgocią, dodają niepowtarzalnego uroku. Nadają sens wieczorom i rankom . c.d.n Pozdrawiam Agata K.
MAGIA..
2014-04-12 23:22
Kama
urocze i magiczne miejsce.. Monia stworzyła wspaniałą przestrzeń, w której każdy odnajdzie coś dla siebie.. Ciszę, spokój, odpoczynek od miejskiego zgiełku.. Zakochałam się w cudownej Warmii
Magiczny weekend
2013-07-03 11:01
Dagmara i Przemek
W Moniówce znależliśmy to, czego szukaliśmy: ciszę, spokój, odpoczynek, wyspanie, jednym słowem relaks. Ponadto: przyjazną atmosferę,interesujące osobowości, uśmiechnięte twarze, miłe rozmowy. I jeszcze: smaczne jedzenie, warmińskie słońce, letnią, soczystą zieleń w ogrodzie. Bardzo udany pobyt. Gratulujemy Ci Moniko pięknego pomysłu na życie i bardzo dziękujemy! Do następnego razu:)
Jestem Dom
2013-03-20 22:07
Donia
Jestem Dom. Stoję tu od lat. Dziesiątki razy widziałem zmieniające kolory pola i opadające liście za moimi oknami. Pamiętam też dni, gdy liści nie było, bo nie było jeszcze drzew. Gdy rozsiądziecie się w moim sercu, zapatrzycie w płomienie w kominku może usłyszycie dawne historie schowane w moich stropach, schodach i podłogach. Ale teraz opowiem wam o przemianie, którą przeszedłem. To ja Dom. Z oschłego i oziębłego starca przeistoczyłem się w schludnego dżentelmena. Mam wiele zalet. Jestem elegancki i miły, ciepły i wyrozumiały. Doskonale rozumiem potrzebę posiadania własnej przestrzeni, dlatego bądźcie pewni, ze nie ograniczę Wam jej. Spójrzcie na moje wnętrze, moje pokoje są przestronne i wygodne. W moim sercu znajdziecie nie tylko miejsce wypoczynku, ale też przytulną kuchnię i jadalnię. Otwarte dla Was. Ja jestem otwarty. Zapraszam Serdecznie. Na imię mam Moniówka. Jestem Siołem. Otulam sobą Ogród, Ruiny, Staw i Dom. Składam się z ciszy i kojących dźwięków. Z zieleni ogrodu. Składam się z zapachu ziół, drewna i kamienia. Z szumu traw, kociego mruczenia i poszczekiwania Fridy. Z marzeń mieszkańców i gości. Znajdziecie tu miejsce na wyciszenie, wspólne gotowanie, wieczory przy winie i śmiechu, na wakacje i warsztaty, na magię spacerów i na realizację każdego pomysłu, który Wam przyjdzie do głowy.

Chcesz dokonać rezerwacji ?

Podczas rezerwacji należy wpłacić zaliczkę w sumie 40 % całej kwoty za noclegi. Prosimy o uiszczenie opłaty w ciągu 3 dni roboczych. Wpłata na konto jest potwierdzeniem rezerwacji.
zarezerwuj >